- W porządku. - Santos założył łańcuch w drzwiach.

Nick czuł, jak petla Cahillów coraz mocniej zaciska sie na
- Aloise Estevan? - zapytała zdumiona Shelby. Była przekonana, że sam Bóg musiałby interweniować, żeby
werset z Psalmów. Parking sprawiał wra¿enie nowego. Stało na
poza skrywajaca prawdziwa Marle Cahill.
- Ależ kochanie...
Marla przełkneła sline. Wiedziała, ¿e ju¿ zawsze bedzie miała
którego, ich zdaniem, bezprawnie ich pozbawiono.
odcieniami czerwieni i oran¿u. Noc zmieniła sie w dzien.
Na pomalowanych morelową szminką ustach pojawił się lekki uśmiech. Mary wepchnęła papierosa do kącika ust.
- Có¿, sprawdz to. To był stary pierscionek, bardzo
163
- Własnie na to czekałam - powiedziała Marla, podajac
- Tak! Wychowałam się na ranczu. Patrzyłam na byki z krowami i na ogiery, które doprowadzano do klaczy. To
wreszcie pojawiło cos, czego mogli sie uchwycic, nawet jesli

spódnicą.

szorstkiej siersci ocierajacej sie o jej uda. Zdumiona,
Shep pomyślał, że zaraz oszaleje. Jego przeklęty penis był twardy jak skała. - Widziałam go tamtej nocy, kiedy
ją, wielkie rzeczy. Innym kobietom zdarza się to na co dzień. Czym tu się przejmować? Znowu wyjrzała przez

politycznej poprawności, w miasteczku wciąż żyły zadawnione urazy i nietolerancja. Fanatyzm nie znika z dnia na

- Że jeśli nie dochowa się pan dziedzica, pańska fortuna i tytuł przypadną dzieciom
- Owszem.
- Usiądź - powiedziała, a on wykonał polecenie. Następnie podeszła do kuchni, nałożyła jedzenie na talerz i postawiła przed nim na stole. Potem upewniła się. że Karolinie niczego nie brakuje i skierowała się ku drzwiom.

Poczuł się silny. Podobało mu się, że Ruby pobladła na jego widok. Wyciągnął do niej rękę, ale Ruby się odsunęła.

- A nie dlatego, że jesteś w niej do szaleństwa zakochany? Uważasz mnie za
- Co się stało? - spytała.
Pożegnania odbyły się tak, jak przewidywała. Panna Delacroix płakała i groziła, że